sobota, 1 czerwca 2013

ELECTRIC GYPSY

Nie lubię określenia "blog szafiarski",mój raczej do takich nie należy,a do "modowych" nie można go zaliczyć na pewno.Nie mam określonego stylu,nigdy nie miałam.To co noszę nie jest modne.
Nie lubię zamykania się w ramach, szufladkowania , ograniczania swojego wyglądu,do którego zresztą nie przywiązuję dużej wagi.
Jestem osobą podatną na inspiracje, najczęściej przez muzykę. Tutaj również nie lubię ograniczania się do jednego gatunku,odłamu.Lubię poszerzać swoje horyzonty muzyczne,odkrywać.
Z wielkiej fascynacji psychodelicznym i progresywnym rockiem radośnie przeszłam do jeszcze większej zajawki na klasykę metalu,a w niektórych momentach zdażyło mi się zahaczyć o zespoły thrashowe,które wcześniej były mi obojętne.Aktualnie przechodzę przez 'falę' zainteresowania zespołami z pogranicza black, gothic i symfonicznego metalu i dalej poznaję niezbadane przeze mnie wcześniej tereny (choć oczywiście w moim sercu przez cały ten czas brzmieć będą dźwięki umiłowanych przeze mnie zespołów,których nie porzucam nigdy,choćby mi się zachciało 'odkrywać' disco polo ) ;) .
By jeszcze bardziej uczestniczyć w świecie dźwięków i melodii po wielu przemyśleniach i namowach przyjaciela postanowiłam odkurzyć Lukrecję (bo tak też zwą się moje skrzypce) i poświęcić się ćwiczeniom (co z moim lenistwem i swego rodzaju urazem do ćwiczeń na tymże instrumencie było ciężką decyzją).
Mój gust muzyczny tak jak i 'ubraniowy' jest bardzo rozbity ,ale też ciekawy. Przecież nie robię nikomu krzywdy słuchając muzyki ,która mnie napełnia pozytywną energią (zwłaszcza,że używam do tego słuchawek ;P ) i nikt przecież nie może mieć do mnie pretensji,że ubieram się w to , na co akurat mam ochotę.
Lubię eksperymentować,poznawać nowe rzeczy,przy okazji zachowując zdrowy rozsądek i umiar w tym wszystkim(nie skaczmy ze skrajności w skrajność ). Przecież nie chodzi o to,by zachowywać się jak chorągiewka i "wozić się" ,BO DZIŚ JESTEM TAKA TRÓ BRUTAL, a jutro mykam na miasto w kolorowych fatałaszkach.Kwestia nastawienia,nastroju,wygody i ...pogody ;) .
Podsumowując : Nie lubię się określać,szufladkować, nie lubię pokazywania na siłę 'swojego' stylu, przejmowania się wyglądem (serio? to tylko ubrania,co tutaj jest ważnego ?) i bezsensownego czepiania się detali.
Mam takie podejście jakie mam, mam też wiele ważniejszych spraw na głowie,niż przejmowanie się komentarzami na temat ciuchów,zbyt wiele zajęć,by codziennie stać pół godziny przed lustrem i dobierać strój i zbyt duży dystans do kwestii samego pojęcia stylu i samej siebie,by przejmować się opiniami obcych ludzi na ten temat.Od oceny mam rodzinę i przyjaciół,a bloga prowadzę dla zabawy z dużym przymrużeniem oka ;) .
A tak poza tym ,mówiąc jak mały ,prosty buntownik : to jest mój blog i będę sobie na nim umieszczać co mi się podoba . Czasem trzeba w ten sposób przedstawić sprawę,bo do wielu osób mało co dociera . 
I tym humorystycznym akcentem zapraszam do obejżenia efektów jednej z ostatnich sesji wykonanych przez niezawodnego Wuja Marcina i polubienia mojego bloga na facebooku ;)






Nike AirForce
Leginsy - Allegro
Koszulka - DIY 
Bransoletki- Lokaah 
Okulary-Cubus

Nutki na dziś :
Wszystkiego najlepszego wszystkim obchodzącym dzień dziecka ! :)))

3 komentarze:

  1. ja też nie lubię szufladkowania, inspiracje spływają zewsząd

    świetne legginsy :) piękna jesteś :*

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz