piątek, 13 września 2013

13

Piątek trzynastego,smutno i ponuro,jednak kurier poprawił mi humor przynosząc mi wyczekiwane New Rocki. :))
Są mega ciężkie,super anty-kobiece,ale też turbo,czyli dokładnie takie,jak chciałam.

 +Wróciłam do piercingu.Pół roku przerwy i znów mogę cieszyć się posiadaniem stali chirurgicznej w pyszczku,tym razem,wszystko profesjonalnie i idealnie zainstalowane.
Co kto lubi.Ja jestem mega zadowolona i z butów i z kolczyków.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz