czwartek, 27 lutego 2014

100.MORE THAN TWO YEARS AGO FROM NOW.WITH RAYNE.

Oh,soooo true. Z Rayne.Wrzesień 2011.Słodkie dziewczynki.Setny post,kochani!!! ;)





wtorek, 25 lutego 2014

NO LOVE LOST

Rozpychacz wymieniony na szerszy.Liliowa maska do włosów przygotowana.Nowe kosmetyczne zakupy i sprzedaż nie używanych ubrań.
Swoją drogą,macie czasem tak,że pewnego dnia otwieracie szafę w celu znalezienia jednej koszulki i macie z tym kłopot,bo wszystko jest w tym samym kolorze,mimo tego,że podczas zakupów dbacie o różnorodność?
Kiedy zmuszona byłam zmienić garderobę z rozmiarów XS i S na M postanowiłam sobie,że tym razem będę kupowała ciuchy z głową.Wybrałam sobie 3 podstawowe kolory,których miałam się podczas zakupów trzymać,żeby później nie mieć kłopotów z dobieraniem ubrań do siebie i nie czuć się jak papuga we wszystkich możliwych barwach.Otwieram szafę i co? 95% jej zawartości jest czarna.
Co dziwne,nosząc (jak się okazało) prawie same czarne ciuchy,wciąż czuję się  kolorowa.Widać tak już mam.Aaale,są tego dobre strony!Skoro ubrania zazwyczaj są stonowane (szarość/srebro,czerń,fiolet i elementy bieli) mogę poszaleć z kolorem włosów,czy butami.
Stąd w mojej kolekcji butów znajdziemy same niespotykane okazy,które o dziwo do mnie pasują.
Albo tak mi się wydaje. ;)
Co do zdjęć: Dziś kilka fotek stroju z kolacji walentynkowej,na których słabo go widać,jednak to jeszcze nie koniec w tym temacie. ;) 




Zatęskniłam za niebieskimi włosami.Dobrze,że nie zdecydowałam się na powrót do czerwieni. ;)


Jutro jak  co środę Stereo Krogs,a w sobotę zapraszam wszystkich na kolejną edycję SDGE.
Czuję wiosnę,A WY?

poniedziałek, 24 lutego 2014

INSPIRATIONS +TUMBLR

http://wiktoriabrycht.tumblr.com/


























http://wiktoriabrycht.tumblr.com/

piątek, 21 lutego 2014

poniedziałek, 17 lutego 2014

HAIR COLOR

Każdego roku pod koniec  wakacji decyduję się na jeden konkretny kolor włosów,zazwyczaj jednak po ustaleniu jaki kolor bym chciała pojawia się milion minusów.A to kolor się spiera,a to za drogi,a to nie pasuje do ubrań i w efekcie kończę z czernią.
"Ha,teraz już nic nie da się z tym zrobić,będzie czerń dopóki nie zapuszczę włosów" YHYM.Dałam się nabrać dwa razy.
Wytrzymuję w ciemnych włosach maksymalnie dwa miesiące.Później na przełomie jesieni i zimy zachciewa mi się BIAŁYCH włosów.Co z tego,że jest to dla nich wyrok śmierci.Jest jeden argument,który do mnie w takich momentach przemawia: 'Jak już będę miała białe włosy,to każdy inny kolor będę mogła robić tonerami,czyli bez zniszczeń,tyle wygrać!',no i masz.Z czerni w biel.
Dzięki specjalistycznym odżywkom moje włosy jeszcze żyją :D
Jedyną zmianą na jaką się zdecydowałam był undercut.
Ale do sedna.
Zastanawiam się od pewnego czasu,czy biel była dobrym wyborem.Są cztery kolory,do których mam słabość i nad którymi się zastanawiam.


Włosy  bordowe/wiśniowe



Włosy czarne/fioletowa czerń



Włosy miedziane



Włosy niebieskie





Nie wiem na który kolor się zdecydować.Póki co moje włosy są białe,gdybym miała je farbować tonerem to 
jedynie niebieskim i na delikatny kolorek BABY BLUE. 



a Wam? Które wydanie podoba się najbardziej?