niedziela, 30 listopada 2014

Forest Lady

Bardzo lubię tę serię zdjęć.
Została ona wykonana w ciągu tego tygodnia,w którym zdecydowałam się na inny kolor włosów.
Równo po tygodniu od zmiany na brąz (?) i po kilku dniach zabawy rudą pianką INDOLA doszłam do wniosku,że jednak lepiej mi w niebieskim.
Aktualnie testuję mycie włosów odżywką,oraz stosuję technikę OMO.
+ISANA oil care jest najlepsza na świecie! (a przynajmniej pachnie najpiękniej!)
Jak widać ostatnio mam fazę na kupowanie nowych kosmetyków do włosów.Ale o tym innym razem.

Na poniższych zdjęciach mam na sobie dwa swetry,jeden (z golfem) z sh,oraz drugi standardowo z H&M,długą spódnicę zabraną z szafy mamy  i buty z centro.Aha! I płaszcz od matuli również.





















czwartek, 27 listopada 2014

FREE AS MY HAIR-Część druga:podsumowanie Listopada+plan na Grudzień.

Masz cztery złote w kieszeni?
Świetnie!
Leć zaraz do Rossmana po płyn do higieny intymnej Facelle.
Nie dziwię się,że jest to KWC wg większości włosomaniaczek.
Po 1-spełnia swoje przeznaczenie idealnie,
po 2-świetnie oczyszcza skórę,nie wysuszając jej,
po 3-sprawdza się przy depilacji,nie pozostawia podrażnień,
po 4-delikatnie,ale dokładnie oczyszcza skalp.
Dla mnie? Ideał.
Co do ogółu...
Raz-dwa razy w tygodniu stosowałam szampon ziołowy.
W połowie miesiąca skończyłam maskę SERI.
Z braku innej odżywki zastąpiłam kilka myć w tygodniu szamponem NIVEA express,który jako jedyny szampon "dwa w jednym" faktycznie zawiera wiele odżywki i włosy są po nim widocznie ładniejsze i milsze.
+Na końcówki olej makadamia.Uwielbiam.

Szczegółowy opis pozostałej pielęgnacji Listopadowej można przeczytać w poście jej poświęconym.

Czas na GRUDZIEŃ:

Szampon codzienny: odżywka alterra granat i aloes (tak,do mycia odżywka!)
Szampon oczyszczający: facelle
Maska: alterra granat i aloes(dwa razy w tygodniu,po umyciu facelle),oraz kallos kreatyna(raz na dwa tygodnie)
Stylizacja:Olej makadamia INDOLA
Wspomaganie wewnętrzne: Revalid,Lewitan z melisą,oraz skrzypokrzywa.
Dodatkowo:kompresy na bazie drożdży,jajek,oraz oleju kokosowego (różne kombinacje z dodatkami)
Koloryzacja:niestety wciąż jedynie pianka venita,od nowego roku zaopatrzę się w tonery.

Nowe inspiracje włosowe:



OFF:Kochani,mam ostatnio wielki przypływ weny,także zaczęłam systematycznie chodzić na siłownię,w najbliższym czasie lecę z kolejnymi sesjami-niekoniecznie fashion,ale i tych nie braknie,gdy dotrze do mnie mój nowy aparat.Wszystko idzie do przodu,z uśmiechem na twarzy i z górą motywacji w sercu.

wtorek, 25 listopada 2014

xperia selfie cam

Po 7 latach walki z gruchotem i kilku z iphone 4 dorwałam nowy telefon.
Wreszcie!
Póki co,jestem nim zachwycona.
Postanowiłam zrobić kilka selfie przednią kamerką...raz nie zawsze,na potrzeby testu można! ;)

Na zdjęcia nie został nałożony żaden filtr,zostały one automatycznie rozjaśnione,jeśli była taka potrzeba.
Mój dzisiejszy makijaż to jeden z tych "na szybko",ale jestem z niego bardzo zadowolona.

 W tle mój stary pokój,kto nie lubi selfie w piżamie? ;))











poniedziałek, 24 listopada 2014

The Butterfly FX

Zakochana w Moonspell'u,zasłuchana w

The Butterfly FX

stąd nazwa posta.

Internet bombarduje mnie masą informacji i kolorowych okienek.
Niewidoma dziewczyna robiąca makijaż,dziewczynka z zanikiem mięśni,która chce tańczyć.
Do domu przychodzi koleżanka mojej mamy z poważnym guzem mózgu.
Na imieniny cioci-kobieta chora na raka.
Codziennie czytam o wypadkach.O śmierci.
Ktoś stracił ojca,ktoś stracił cały świat.
Ktoś się wkurwia,bo polityka nie ta,bo tu mu za dużo wystaje,a w kieszeni za mało.
I jestem jedną z takich osób i uświadamiam sobie,jak wielki to kontrast,jak bardzo moje marudzenie jest słabe.
Chcesz iść dalej i w górę,może trudniej,bo nikt Ci tego nie załatwi i nie kupi,może sam musisz na to pracować,a tak się składa,że Ci się nie bardzo chce.Ale kuhwa możesz.
Bozia rączki dała,dała sprawny umysł,ciało.Nigdy nie wiesz,kiedy Ci to zabierze.
Nie chce Ci się dzisiaj,ale możesz.Jutro Ci się zachce,ale ups,cholercia,coś poszło nie tak i już Twoje życie nie jest tak monotonne i "chujowe,ale stabilne".Jest przestawione o 180stopni,bo coś złego się dzieje i dotyka Cię prawdziwy problem.Wyobrażasz to sobie?Bo ja nie umiem.I kuhwa nie chcę.

I znowu łapię się na tym,że blog z założenia miał być modowy,miałam być szafiarką-szmalfiarką,miałam dodawać puste posty ze zdjęciami swoich super-ciuszków.
Chęć podjęcia dyskusji z innym człowiekiem jest jednak silniejsza,a dawka ironicznego spojrzenia na puste okna zapełnione jedynie fotografiami typu "jestem pięknym manekinem bez mimiki" mnie nie opuszcza.Może to i dobrze.

Czasem trafiam na blogi,gdzie młode dziewczyny starają się poruszyć jakiś ważny temat i błysnąć wiedzą i zaprezentować dystans do siebie,oraz na koniec zarzucić złotą poradą.
Zazwyczaj podejmują one tematy takie jak: kompleksy,mieć czy być,ból dupy o zabawę w obs za obs,obalanie dawno już obalonych stereotypów w ten sam,oczywisty już sposób itd.
Cieszę się,że różne młode osóbki przejawiają chęć działania innego niż stanie nieruchomo do zdjęć i chwalenia się nowym selfie z ajfona.Myślę że każdy ma trochę czasu na doszlifowanie swoich poglądów,a nawet takim banalnym wpisem może zainspirować inną młodą osobę do tworzenia czegoś sensownego.
Także zero hejtu i ironii.



wtorek, 18 listopada 2014

Szczęśliwe zmiany!!!

Ostatnie kilka godzin spędziłam na wybieraniu nowego aparatu.Jest to moje marzenie od lat.
Cieszę się niezmiernie.W środę czas podjąć ostateczną decyzję.
Super,bo to oznacza większe pole manewru,oraz niezależność w prowadzeniu bloga.
Spełnię wiele swoich planów i marzeń  przy pomocy nowego sprzętu.
Po trzech latach blogowania wreszcie dojdę do tego,na czym mi zależało od początku.
Alternatywa,darkfashion,moja wizja,mój styl,mój magiczny kącik i motywator.
Nadchodzi nowy rok,czwarty rok istnienia tego miejsca,oraz zmiany,realizowanie planu i co najważniejsze-inspirowanie Was.
Kochani,dziękuję za wszystkie piękne komentarze,te pozytywne,które były nagrodą,oraz negatywne,które były kopniakami motywacji.Dzięki Wam za wszystkie wyświetlenia i nawiązane znajomości.Jesteście super.

photo:Bartek Major
model:Molly Moonlight

niedziela, 16 listopada 2014

BLACK ROSE

Ktoś mnie kiedyś często nazywał 'czarną różą'.Przypomniało mi się to,gdy znalazłam tę broszkę w kuferku na biżuterię.Została ona jedyną ozdobą skromnego swetra.
Odwiedziłam dziś miejsce spotkań mojej starej "ekipy".Kilka osób ze starego składu zostało,kilka innych mnie nie poznało.Padło wiele pytań,których nie słyszę codziennie.
Zwyczajne-'Co byś chciała?'
Hmmm...
Być znowu przed osiemnastką,a mieć tyle w głowie,co dziś.
Kochać siebie za swoje wady i zalety.
Otaczać się tymi ludźmi,których uwielbiam i zawdzięczam wiele aż do końca.
Częściej mieć wenę,rzadziej lenia.
Więcej ćwiczyć,a mniej jeść.
Spełnić swój plan na najbliższy rok.
Chciałabym.
I żeby stado było ze mnie dumne.
I żeby się nie rozpadło.
Nabrać więcej subtelności,delikatności.
I żeby wszyscy wokół żyli w zdrowiu i szczęściu.
...
Czyli nadchodzi grudzień,mój czas na rachunek sumienia i nowe postanowienia.
Miły czas,choć chłodny z zewnątrz.

Ciekawe,czy w tym roku na Święta spadnie śnieg?











Co do zdjęć:
Wykonał je Bartek Major.Była to nasza pierwsza współpraca,którą oceniam na plus.
Myślę,że stworzymy razem jeszcze wiele pięknych ujęć,a powyższe są zaledwie 'zapoznaniem' się.
Ubrania: sweterek,cekinowe leginsy,bokserka-H&M
               buty-centro,broszka-glitter