niedziela, 29 marca 2015

RADOGOSZCZ


Znowu nie modowo.
Nie mam nastroju.

Ostatnio była piękna pogoda.
Wybrałam się do miejsca, które znałam z czasów dzieciństwa.
Niedaleko starej pracy mojej rodzicielki.
Miejsce upamiętniające tragedię, jaką była II Wojna Światowa.
Może jestem przewrażliwiona, a może mój rozum jest trzy razy za mały, by ogarnąć to wydarzenie.
Nigdy nie żyłam w innym świecie, niż ten, który otacza nas teraz.
Wojnę znam jedynie z książek, filmów, opowieści.
Kiedyś temat znany powierzchownie, dzisiaj-mój ulubiony.

Wielu ludzi, o ile nie wszyscy twierdzą dzisiaj, że nie daliby się 'nabrać' takiemu kolejnemu Hitlerowi.
A gówno prawda.
Polecam wszystkim film "Fala", który pięknie wciąga widza i skłania do refleksji.
Nie będę spoilerować, ale film bardzo polecam.

Tak czy inaczej, nie mam zamiaru przeżywać tutaj ilości ofiar, czy zagłębiać się w psychikę osoby z pokolenia Kolumbów.

Ja mogę jedynie domniemywać i wzdychać, bo słów opisujących moje myśli w chwilach, gdy jestem w miejscach upamiętniających to zdarzenie nie umiem znaleźć.
Czasami nawet spacerując po Warszawie wyobrażam sobie co mogło się dziać w tym miejscu, w którym stoję.

Poniżej zdjęcia, które wykonałam ostatnio.

























A jeśli kogoś interesuje outfit i właśnie tego się spodziewał klikając w link, to mam na sobie getry, białą bluzę z beatelsami i fioletowe skarpetki.
Faszyn, nie?


1 komentarz:

  1. Ta ściana z ludzkimi sylwetkami wprawiła mnie w taką zadumę, że chyba przez 10 min się wpatrywałam w tą fotografię. Koniecznie muszę zobaczyć to na żywo. Tematyka wojny zawsze mnie interesowała, kiedyś opowiadania Borowskiego, dotyczące wojny czytałam niemalże codziennie, dziś trochę to zaniedbałam. Może dlatego, że do wojny jest nam coraz bliżej...

    http://ksiezycova.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz