środa, 1 kwietnia 2015

18 AGAIN?

Wiosna pełną parą, czyli deszcz, śnieg, grad.
Z sandałków i krótkich rękawków nici, pizga złem, wszędzie plucha,
halohalo-w co ja mam się ubrać na to wszystko?

Jak żyć?
Chcąc po prostu wyjść z domu, na szybko skomponowałam (jeee, jak to poważnie brzmi) zestaw, w którym miałam pewność, że nie zmarznę i nie przemoknę.
Zestaw noszony mega często za czasów hardej fazy na klasyki rocka, czyli moja pierwsza ramona+osiemnastkowe martensy.
Jako bonus-pod zdjęciem z przed kilku dni, czy tam tygodni, możecie zobaczyć mnie, jako hot redhead osiemnastkę.
W sumie, to fajna byłam.Nie?
Tak.


2 komentarze:

  1. bardzo mi się podoba 2 zdjęcie :)

    http://fashionelja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. W zasadzie z wyglądu o wiele się nie zmieniło prócz fryzury, styl ten sam :-)

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz