niedziela, 26 kwietnia 2015

Po trupach do celu.


Dwa lata temu mój kolega powiedział mi historię.
O zamku.
Chociaż w tej opowieści zamek odgrywał najmniejszą rolę, to dla jej bohaterki był jedyną ważną rzeczą.
Wtedy mnie ta historia irytowała, bo byłam na etapie jarania się wszystkim, co się działo wokół mnie, czyli generalnie podsumowując-wiodłam sobie szalone, szczęśliwe, pełne przyjaciół i dobrej pogody życie.
Teraz wspominam to opowiadanko szukając w nim rozwiązania mojej sytuacji.
Do sedna.


Dziewczyna z prostej rodziny, z małej wsi, zapragnęła księcia.
Księcia, bogactwa, wygód.Hajlajf, fejm, lajki, kokoszanel.
Gdzie mogła to znaleźć?
W zamku.
Wybrała się więc w podróż, chcąc się do tego jej wyśnionego zamczyska dostać.
Szła wiele dni, tygodni, może i miesięcy, tego nie wiem.
Mijała wiele lasów, roślin, zwierząt, owoców, wód.
Pozwoliła przeminąć bez echa wielu pięknym, słonecznym dniom.
Nie zatrzymała się ani na chwilę, by się tym wszystkim nacieszyć.
Tym, co ją otaczało cały czas.
Nie chciała tego, chciała zamek.
I jedyną rzeczą, jaką widziała, był właśnie on.
I olała nawet samą siebie.
Co z tego, że stała się silniejsza, że pokonała wiele swoich słabości.
Z dnia na dzień stawała się coraz bardziej nieszczęśliwa.
Czemu ten głupi zamek musiał być tak daleko?
Niby go widziała, patrzyła na mury cały czas, ale był on za daleko, by go dotknąć.
Po pewnym czasie determinacja dziewczyny słabła, brak odpoczynku zaczął dawać się we znaki.
Mimo to, nie zatrzymała się ona nawet na sekundę, by odpocząć.
Może bała się usłyszeć śpiew ptaków?Albo zobaczyć piękną, zieloną trawę?
Bała się kojącego cienia, które dawały drzewa, bała się napić chłodnej, źródlanej wody?
Coraz bardziej wyczerpana wpatrywała się w górę, w szary, stary mur zamczyska, które miało być jej oazą.

Utożsamiłaś się z tą dziewuchą? Jeszcze nie?
Poczekaj.

Dziewczyna dotarła na sam szczyt, do zamku.
Była taka szczęśliwa!
Może i zamek nie wyglądał z bliska tak imponująco jak z dołu...ale!Kto by się wdawał w detale w takiej chwili!
Udało się jej!
I...totalnie nie miała się z kim tym podzielić.
Trochę jej było z tego powodu smutno, ale i tak była szczęśliwa.
Wpełzła do zamczyska totalnie wyczerpana i padła na kolana.
Zamek był pusty.
Wewnątrz nie było księcia, nie było złota, był jedynie kurz i chłód.
Książę okazał się być chujem i poszedł do pobliskiej wioski na melanż ostateczny, olewając dobytek i tradycje, co się z nim stało-tego nie wiemy.
Wiemy tylko, że dziewucha zalała się łzami, bo to, do czego tak dzielnie dążyła okazało się być gówno warte.
Owszem, zamek był pusty-także mogłaby tam zostać.
Ale nie miała z kim.
Była tak zajęta dążeniem do tego zamku, że olała wszystko i wszystkich.
Postanowiła umrzeć szczęśliwa, a że ta pusta budowla nie dała jej szczęścia-nie miała wyboru.
Musiała zejść na dół, do wioski, szukając sobie nowego celu, do którego będzie uparcie szła, nowego przepisu na szczęście.

Zakończenie?
Twój wybór.

1.Zeszła na dół i podczas drogi powrotnej otworzyła oczy na to, co ją otacza, zaczęła doceniać życie i odnalazła szczęście pośród tego, co bardzo starało się być jej szczęściem przez cały ten czas.

2.Zeszła na dół zamartwiając się "co powie znajomym"(heloł, ona nie ma znajomych!)...w rezultacie zbiera całą ekipę swoich nowo poznanych w knajpie  ziomków, rozpracowują razem krótszą drogę na zamek i uskuteczniają tam balangę życia.Tak czy siak, panna nie wie co zrobić ze swoim życiem i ma mega-kaca.

3.Zeszła na dół, sprawę z zamkiem zaczęła traktować jako 'pomyłkę', czy tam zwykłą naiwność, teraz ma na celu znaleźć inny, może w pobliskiej wiosce, wmawiając sobie, że przecież gdzieś musi być księciu.
Ewentualnie, wersja, gdy nie ma nigdzie w pobliżu zamku: Zaczęła szlajać się po karczmach szukając księcia.Czy go znalazła, czy nie-to już inna historia.

Szukam przepisu na ponowne zajaranie się otoczeniem.
Chciałabym dopisać zakończenie numer 1.
A Ty?
Masz jakiś sposób na to?


Lajfstajl w chuj, feszyn bardzo.
Sorry, taki mamy klimat.
A ubierać będziesz się całe życie.
I tyle.

2 komentarze:

  1. Bardzo ciekawa historia...
    Mi zdecydowanie pasuje pierwsza wersja zakończenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna historia
    http://fashionbyalexandra1999.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz