wtorek, 19 maja 2015

KAWAII SKELETON

 Halohalo, co tam u Was, kochani?
Mam dzisiaj dla Was kilka faktów o mnie, których nie zamieszczałam wcześniej na blogu.
Mam nadzieję, że Was one zaciekawią ;*



Na szybko-opis outfitu prezentowanego poniżej:
Postawiłam na ubrania, które noszę rzadko, a razem? Nigdy.

Przejdźmy do faktów!

1.Jaram się tematem II Wojny Światowej, oraz Korei Północnej.
Każdy nowy film dokumentalny na temat Korei, reżimu, oraz zmian tam zachodzących chłonę jak gąbka.Uwielbiam pogłębiać swoją wiedzę na ten temat.
Równie mocno pochłaniam wiedzę na temat II Wojny, Powstania, oraz zmian, jakie zachodziły w ludziach w tamtym czasie.
Rewolucja w zachowaniu i stylu życia kobiet po wojnie, Pokolenie Kolumbów, oraz Ocalonych-ich relacje z tamtych dni.
Bardzo lubię zwiedzać różne wystawy, muzea.

2.Uwielbiam urbexy.
Czyli opuszczone budynki, często i osiedla!
Chodząc po terenie opuszczonym, lubię myśleć kim byli jego mieszkańcy, co myśleli, o czym śnili.
Najsilniejsze emocje wywołuje we mnie opuszczone więzienie w Łęczycy, w którym dwa razy miałam robione zdjęcia.Napisy na ścianach, wilgoć, stare kalendarze, karty z nazwiskami dawnych więźniów-to wszystko tworzy mega klimat, mury aż kipią od emocji.
Drugim miejscem jest Pstrąże-opuszczona jednostka wojskowa, mieszkania, całe bloki.
Silne emocje czuję również spacerując w Warszawie-tutaj punkt 2 łączy się z pierwszym...

3.Chodziłam do szkoły muzycznej, grałam na skrzypcach.

4.Dwie RZECZY, których bym nie zamieniła na nic innego, to aparat i Sapphire.

5.Uwielbiam czerpać inspiracje z muzyki, oraz książek,a ostatnio-z blogosfery.

6.Molly nie jest moim prawdziwym imieniem, mimo to, używam go od lat i to się raczej nie zmieni.
Moje prawdziwe imię to Wiktoria.Motywuje mnie ono do walki ze słabościami, odnoszenia sukcesów i zwyciężania.Imię zobowiązuje.Mimo tego, że "Molly" do mnie przyległo totalnie, nie zmieniłabym imienia w dowodzie, ponieważ 'Wiktorię' też lubię.Nie jest to imię oklepane tak jak Ola, Paulina, czy Karolina, z drugiej strony nie jest to Kunegunda, czy Mścisława, czyli imię bardzo rzadko spotykane, a poza tym..ładnie brzmi.I ma dobre znaczenie.
Aha, nienawidzę zdrobnień mojego imienia. ;)

7.Jestem zakochana w morzu!
Szum fal, zapach powietrza, krzyk mew, piasek...~~~~~~

8.Przeczytałam całą "Jeżycjadę" Musierowicz
Więc losy Gabrysi Borejko nie są mi obce. ;)

9.W gimnazjum słuchałam jedynie Japońskiego Popu, oraz Nightcore'u.

10.Za czasów gimnazjalnych bardzo mocno marzyłam o tym, by studiować Japonistykę.
Później o tym zapomniałam, celowałam w inne kierunki, choć teraz znowu Japonistyka daje o sobie znać...

11.Na mojej lalkowej życzliście mam konkretne dwa modele, oraz jeden typ jeszcze niesprecyzowany.
1.Moja pierwsza BJD miłość-Dollzone Demi <3 <3 <3
2.Fairyland Minifee Mio
3.Wyjątkowo-żywiczny chłopak, najlepiej elf!

12.Moje ulubione kolory to czarny i fioletowy, zaraz za nimi szafirowy.

13.Moja ulubiona rasa kota to Sphinx.

14.Gdybym musiała pożegnać niebieskie włosy, z pewnością byłabym siwa, lub zostałabym posiadaczką włosów w kolorze truskawkowy blond.

15.Nigdy nie nosiłam soczewek.

16.W ciągu tego lata mam w planach przeprowadzkę.

17.Mam wiele par ładnego obuwia, a noszę w kółko te same trzy, może cztery pary, bo tak mi wygodniej.A później marudzę, że jest monotonnie.Fuck logic.

18.Miałam 100% z egzaminu ustnego z Angielskiego.

19.Najprawdopodobniej jeszcze w ten piątek rozpocznę nową pracę.

20.Zanim spaliłam włosy tonami rozjaśniacza, były one kręcone i blond.
Tak, miałam kiedyś włosy po pas, wijące się sprężynki, w wielu odcieniach blondu.
Teraz włosy prostuję na szczotkę, żeby nie wyglądać jak owieczka.

;*







5 komentarzy:

  1. A wiesz co mnie jara w II wojnie? Mundury SS, jestem zboczona na tym punkcie, ale ciiii! To tajemnica!
    Nie masz pojęcia, jak Ci zazdroszczę grania na skrzypcach, to było moje marzenie od dziecka, które niestety zaniedbali moi rodzice T^T
    Powodzenia z nową pracą! <3

    http://cute-world-by-iris.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku masz genialne wlosy :D Tez mam na imie Wiktoria :''') XD I widze ze lubimy takie same kolory c:

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeżycjada wychowała całe pokolenia :) Kocham ja obłędnie i mam do niej wielki sentyment!
    Masz super kota na brzuchu :) ja mam na ramieniu,ma na imię Kuba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O proszę, ile ciekawych i wspólnych rzeczy ;)
    Też uwielbiam opuszczone miejsca, raz, że są meeega fotogeniczne, a dwa że mają po prostu niesamowity klimat, nieporównywalny z innymi miejscami. Chciałabym zobaczyć opuszczony szpital, pojechać do Czarnobyla, a ostatnio też marzę o wyjeździe do Pyramiden na Svalbard.
    A Wiktoria, a dokładniej Victoria, to moje trzecie imię ;) Bardzo je lubię, ale tylko i wyłącznie w pełnej postaci. Zdrobnienia są beznadziejne :P

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz