niedziela, 9 sierpnia 2015

GOLDEN LOVE OOTD, czyli stara, niepublikowana stylizacja.

 To była druga 'sesja' ekhemm modowa? jaką w życiu miałam.


Czyli brak dbałości o jakość, o tło, w sumie o nic.
Zrobiona przez koleżankę zaraz po lekcjach.

I oto jest.
Rok 2012, osiemnastoletnia Molly, ważąca jakieś 15kg mniej niż teraz, pierwszy raz w szpilkach, w przecenionej bluzce z Zary i spodniach, które wtedy mi z dupy spadały, a dzisiaj są na mnie hmm w sam raz...kiedy się rozciągną. ;)

High hopes, high heels, high life, high fashion.Hehe, nope.Chyba, że from raszyn.


Jak patrzę na stare foty, to cholera....Jak ten czas zapierdziela.
Boże, zatrzymaj świat, ja wysiadam.Tyle zmian, cholera, w tak krótkim czasie.
A tego w ogóle się nie czuje żyjąc z dnia na dzień.
Patrzę na siebie z archiwum i wow, to w ogóle ja?





4 komentarze:

  1. prosta stylizacja, a jak ładnie wyglądasz! Biżuteria du zo robi

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie czasem wrócić do staruch zdjęc :) mi się podoba. tutaj jeszcze dziewczynka, dzis juz kobieta ;)
    potrzebuję Twojej pomocy, czy klikniesz w linki shein tutaj??

    http://fashionelja.blogspot.com/2015/08/boho-and-chic.html

    OdpowiedzUsuń
  3. te 15 kg zrobiło dobrą robotę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Buty świetne, z resztą tak jak dodatki. :)

    conowegoumarty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz