niedziela, 27 września 2015

Wyłamane palce Sapphire i akcja super-glue.

 [Zastanawiam się nad zamówieniem niebieskiej elficzki, lub fioletowej  draenei z resinsoula]

Robiąc urodzinową sesję mojej pierworodnej wyszłam na dosłownie kilka sekund z pokoju.
Tyle wystarczyło, by w tym czasie mój kot postanowił wskoczyć na szafę, taranując po drodze lalkę.
Efekt?Makijaż nie uszkodzony-wig, który się zsunął z jej głowy podczas lotu na podłogę ochronił jej pyszczek, jednak o faktycznych skutkach upadku przekonałam się kilka godzin później, zakładając jej bluzę.Lekkie poruszenie jej prawej dłoni zaowocowało wyłamaniem u podstaw dwóch palców.

Szybka akcja-telefon w rękę, dwie fotki, i na Dolls Heaven w poszukiwaniu ratunku.
Podobno jest szansa, że super glue jest w stanie naprawić taką sytuację, jeśli jednak nie-napiszę do Resinsoula w celu uzyskania nowej prawej dłoni.
Miałam szczęście, że mój TŻ w trybie nał kupił klej i zaczął nastawiać małej palce, zanim jeszcze zdążyły się zgubić/zakurzyć/ukruszyć.
Na ten moment Saph leży odizolowana od innych lalek.Boję się jeszcze sprawdzić, czy klej zadziałał.
"Na oko" wygląda to świetnie, jakby nigdy nic się z nią nie działo.



1 komentarz:

  1. buuuu.....mam nadzieję,że operacja powiodła się :)

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz