czwartek, 22 października 2015

I SEE FIRE

 
Po dniach szczęścia, rozwijania skrzydeł i cieszenia się z kolorowych liści nie pozostało nic.
Ile to trwało?Tydzień, może więcej?

Perłowa szminka od mojego teżeta, sweter, którego szczerze nie znoszę, ale zakładam-bo tak, sprany kolor włosów...Nie będę się na ten temat rozpisywać.Nudzi mnie to.Wszystko.
Plucha, deszcz, chłodne wiatry, katar, błoto, bóle głowy.
W dodatku wstajesz rano-ciemno, wracasz-ciemno.
Już wolę zimę.(Jeszcze będę żałować tych słów)
Tymczasem zmieniam się w tumblrgal słuchając całymi dniami Lany, nosząc oversizowe sweterki i hit z mojego przedszkola-tattoo choker.









8 komentarzy:

  1. dredziaki pofarbować,sweter schować,albo oddać,skoro nie lubisz :P kupić coś żywszego w kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sweter wywaliłam, dredziki właśnie farbuję, postaram się o fajniejsze fotki dzisiaj. ;)

      Usuń
  2. Pierwsza fotografia ciekawa, niby rękaw, ale fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak to niestety smutna prawda....ech,....

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem ci, że masz bardzo zwariowaną fryzurę !! :) ALe w sumie to może dobrze, bo wyróżniasz się pośród innych ! A przy okazji zapraszam też do siebie >MÓJ BLOG - KLIIK<

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne zdjęcia :) - co do pogody to jakoś nie rozpieszcza :/

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz