wtorek, 17 listopada 2015

Kochanie pomaluj mi włosy.

 Ostatnio nie mam czasu zupełnie na nic.
Całe dnie spędzam w pracy, bądź w szkole.
Pozostały czas spędzam na nauce, bądź szperaniem w ogłoszeniach mieszkaniowych.
Poza tym, pomijając wszystko-pogoda nie sprzyja zdjęciom.

Tusz do rzęs i pomadka ochronna stały się moim codziennym makijażem.
Codziennie wyglądam praktycznie tak samo.Bluza mojego TŻ, najczęściej też jego bluzka i wygodne getry.Nie ma co focić, a nawet nie ma jak i kiedy, bo błyskawicznie robi się ciemno.
W ostatnim czasie zaczęły mnie nudzić moje bordowe włosy, poprosiłam mojego faceta o zmianę tego stanu...Kupił kilka farbek i zaczął szaleństwo.
Początkowo miały być czarne z rudawymi końcówkami.
No wyszło tak, że są czarne, jednak tylko z tyłu, a całe boki są rude.
Nie do końca jestem przekonana do efektu, także kiedy rudość się wymyje-poszaleję z tonerami.
Marzy mi się butelkowa zieleń...
Tak wyglądałam po nałożeniu farb: 
 I tak prezentuje się efekt teraz:


Wybaczcie zdjęcia telefonowe, ale nie noszę ze sobą do pracy lustrzanki ;) a tylko podczas chwilowej przerwy byłam w stanie cyknąć fotkę.
Co myślicie? ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz