niedziela, 29 listopada 2015

No makeup day, inversion method, sweets, christmas, the cure concert...


Powyżej zestaw pocieszenia od mojego TŻ, bo jako że jestem babą-raz na miesiąc wszystko mnie wkurza i samej siebie mam dość.
Poza tym-koncert THE CURE w Łodzi.
CO z tego, że za rok, co z tego, że bilet za trzy stówy.THE CURE. <3
Czyli wiem, co chcę na gwiazdkę. ;)
Dodatkowo-ostatnio podobno było coś w rodzaju dnia bez makijażu.Ponieważ śmigam saute dość często-tadam, poniżej moje zdjęcie bez tapetki.

Ostatnio mega skoczyły mi statystyki.Jest mi z tego powodu bardzo miło. ;)
+Chciałam się z Wami podzielić swoimi wrażeniami na temat metody inwersji.
Od lat chciałam spróbować, teraz znalazłam chwilę.
Więcej napiszę na ten temat w podsumowaniu, bo póki co jestem w ciągu trzeciego dnia.
++ BARDZO WAŻNE.Zastanawiam się nad zmianą wyglądu mojego bloga, na bardziej profesjonalny.
Co o tym myślicie? Ostatnio bawiłam się zmianami tła, jednak chciałabym, by moja strona stała się bardziej interaktywna.
Dajcie znać! ;)

1 komentarz:

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz