czwartek, 10 grudnia 2015

10.12.2008

Miłość moja kocia, 'syn' mój jedyny kończy dzisiaj siedem lat.
Stare kocisko! :> Każdego dnia tak samo wspaniałe.
Pamiętam ten dzień, kiedy znalazł się u mnie.


Do dzisiaj mam zapisane pierwsze wrażenia w pamiętniku z gimnazjum.
Szukając kota "dla siebie" w internecie bardziej spoglądałam na koty rasowe, o danym umaszczeniu.
Jak moja mama przyniosła mi toto małe śmierdzące pokraczne coś mówiąc "zobacz synu, to Twoja nowa mamusia" to byłam zła.Rodzicielka wynalazła pociechę oczywiście  na Allegro.
Jak większość rzeczy, które kupuje.
Nie tak wyobrażałam sobie kota "dla mnie" (wcześniej już miałyśmy i mamy do dzisiaj kocicę w domu).
Z biegiem czasu jednak pokraka pokochała pokrakę i tak jest do dzisiaj.Żadne stworzenie nie ma tak świetnego charakteru.Trampek, bo tak mu na imię, został moim oczkiem w głowie i najdroższym skarbem.
Co roku pamiętam o jego urodzinach, zawsze to kolejna okazja do świętowania. :)
Synek to owoc romansu dwóch kotów wystawowych, które na kilka minut za długo zostały pozostawione w swoim towarzystwie między pokazami...Ojciec sphinx, matka cornish rex.
I teraz mamy cudo z zbyt długimi łapami tylnymi, różowym, garbatym nosem i głosem jak dziewuszka.
+Przeglądając aktualne hity "prawilnych" zaręczyn w internetach nasuwa mi się jedno:
PAMIĘTAJ DZIEWCZYNO, KOCUR KOCHA NAJMOCNIEJ.
'Miłość jest ślepa'...i mruczy. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz