piątek, 29 stycznia 2016

TOY HUNTING/ HAUL LALKOWY: Zia Rockowe Księżniczki, Fashionistas nr 10


Mam wrażenie, że Mattel leci sobie w kulki.
Pomijam modele lalek za grubo ponad 100zł z namalowanymi (i nie zawsze starannie) częściami garderoby, lalki z najnowszej bajki o agentkach mające jedną nogę zginaną, drugą sztywną-oczywiście plastykową, ale nawet te podstawowe serie, jak fashionistas są robione na od patataj.

środa, 27 stycznia 2016

Sfvae Tattoo

Pierwszy raz udało mi się zaklepać wybrany wzór.Zawsze było "sorry, już zajęte" po dosłownie chwili od dodania zdjęcia projektu na wall.
To musiało być jakieś przeznaczenie, że wracając tramwajem z roboty udało mi się od słowa do słowa w ciągu 5 min umówić na dziabanie u Sfvae Tattoo.
Podoba się Wam? ;) Zresztą, chrzanić to, bo to mi ma się podobać.
Termin mam na 2 marca.Już nie mogę się doczekać.

wtorek, 26 stycznia 2016

zmiana koloru włosów?

Zastanawiam się nad ponownym zdredowaniem grzywki i zmianą koloru.
I teraz nie wiem.Patrząc na dredziary mam chęć albo na swój naturalny, ciemny blond, albo na hennowy rudy, albo all in black, bądź czerń+niebieska grzywka.
HELP.
Rudy to chyba już nie mój kolor, czerń daje super efekt "śnieżki", blond...no rośnie, rośnie, jednak przy czarnych włosach wygląda on słabo...Także pomóżcie.
Byłabym wdzięczna gdyby chociaż 10% osób, które tu zaglądają zostawiło komentarz pod postem z jakąś poradą. ;_; HALO, jest Tu was od cholery i jeszcze trochę każdego dnia!

MIŁEGO DNIA ;* z góry dzięki!

piątek, 22 stycznia 2016

23/01/2016

Zarywam sobie nockę dziś.
Cel? Nauka.
Phhh.Już to czuję.
Patrzę sobie na moje włosy z ostatniej sesji przed zrobieniem dredów i gdybam jak wyglądałyby teraz.
Takie tam.

Dredy, dredloki, dredowe przemyślenia.


I mamy dzień taki jak dzisiaj, gdzie zamiast bezmyślnie wstać, ogarnąć się, wyjść do pracy i zahaczyć o sesję zdjęciową, budzę się z mega bólem brzucha, nie wiem w co najpierw włożyć ręce i boli mnie głowa na myśl o jutrzejszych egzaminach.

czwartek, 21 stycznia 2016

Złap mnie za rękę

Czy bardziej cierpi ten, kto czeka zawsze?
Czy ten kto nigdy nie czekał nikogo?
Czy prawdą jest Twoje słowo każde?
Jaką jutro przyjdzie iść nam drogą...?

quo vadis, blogerze?

Z wielkim żalem otwieram karty z zapisanymi na nich wcześniej adresami ulubionych blogów.
Kiedyś-każdy z nich miał swój styl, spójny z nim szablon i nagłówek.
Kiedyś-można było poczytać, pomyśleć, przy okazji zobaczyć autora.
Teraz? Wchodzę na blogi swoich dawnych ulubieńców i widzę biały szablon, niczym nie wyróżniający się nagłówek i zdanie "od teraz będzie tu mniej tekstu, a więcej zdjęć stylizacji", gdzie cały 'styl' danej osoby skończył się kilka miesięcy temu, teraz mamy kolejną licealistkę w identycznym wydaniu, co 5 następnych.Atak parki khaki, czarna torba, przedziałek na środku głowy, klasyczne timberlandy.A wiesz co jest tu najgorsze?Że na to jest popyt.Przykład?...

środa, 20 stycznia 2016

Blind in the night

Where did we go wrong?
And I dream of yesterday
I read love in your eyes
Now I scream your name away
Blind in the night

It's cold your loving is gone

It's late you're not around
It's a story I know by heart
It's cold your loving is gone
I'm gonna try not to take it hard

wtorek, 19 stycznia 2016

Summer z serii "Pastelowych" Barbie.


Dzisiaj spędziłam dobrze ponad godzinę w Auchan, gdzie udałam się po coś do picia i oczywiście-zajrzeć na zabawki, a nóż coś zostało po świątecznych promocjach.
*Jeśli nie interesuje Cię tematyka lalek-nic tu po Tobie*

niedziela, 17 stycznia 2016

LEVEL 22 MAGICAL GIRL | BIRTHDAY OOTD

Lubisz chodzić w czarnych ciuchach i jednocześnie masz słabość do rzeczy, które są kawaii?
Podobno nie da się tego połączyć.Błąd!
Da się!
Dzisiaj, w dniu moich 22 urodzin postanowiłam założyć po raz pierwszy leginsy Sailor Moon i przełamać nimi czarny, typowo mroczny look.
*Dziękuję za wszystkie życzenia składane telefonicznie, na fejsie, prywatnie i w ogóle za pamięć!*


sobota, 16 stycznia 2016

LET IT SNOW! ootd


Ciepło jest, więc bez problemu można wyjść na zdjęcia, o ile oczywiście znajdzie się na to czas przed pracą.

poniedziałek, 11 stycznia 2016

Czasem tak mam.

Wspominam ostatnie lata codziennie.
Swoją przeszłość znam na pamięć, codziennie usilnie doklejając sobie samej łatki i #etykietki świadczące o mnie źle.
Piętnuję siebie swoimi niepowodzeniami, lenistwem, fałszywością, hejtem, pseudo-inteligentną papką z demotywatorów i nadmuchanym ego.Mi się należy, bo tak się urodziłam.
Jak?O co Tobie dziecko chodzi?

sobota, 9 stycznia 2016

last.fm

Używa ktoś nadal Last.fm?
Ja dzisiaj odkopałam swój profil założony cztery (ojezuniujaktodawno) lata temu.
Gust mi się nie zmienił, po prostu hmm poszerzył. :P
Także zapraszam do zaglądania, podawajcie swoje profile, piszcie shouty! ;)
KLIK KLIK

piątek, 8 stycznia 2016

To nie był dobry dzień.


Zazwyczaj nastawiam budzik na 2h przed rozpoczęciem pracy.
Godzina wystarcza na ogarnięcie się, druga-na dojazd.
Przynajmniej w teorii.Zazwyczaj ogarnięcie zabiera mi 30min, resztę przesypiam.
Gdy nastawiam 'drzemkę' na 10 min, wedle mojego czasu trwa ona godzinę i pozwala się mocno wyspać i zgromadzić siły, by wreszcie wstać.
Dzisiaj było inaczej.

czwartek, 7 stycznia 2016

KISS-Every Time I Look At You

I never really wanted to let you get inside my heart
I wanted to believe this would soon be ending
I thought it wouldn't matter, if it all just came apart
But now I realize I was just pretending
Ooh, baby, I know I hurt you,
but you can still believe in me

Co można zrobić z ulubionego swetra?


Przeglądając ostatnio ciuchy do wyrzucenia trafiłam na sweter, który wyczaiłam rok temu na lumpach i przez zeszłą zimę był on moim ulubionym.Niestety, skurczył się w praniu.
Przy zakupie był "na styk", a teraz niestety, ale był skazany na wydanie.

środa, 6 stycznia 2016

Oby było jutro.


Obym wstała rano dnia kolejnego i zobaczyła śnieg.
Obym miała na tyle czasu, by zrobić kilka zdjęć moim lalkom, a w sumie jednej, bo dwie leżą w rozsypce.
Obym swoje grube podeszwy butów pokryła całe białym puchem i znalazła ochotę na spacer na mrozie.

wtorek, 5 stycznia 2016

Snapchat, czyli centrum bezwstydnego chwalenia podbojami.

Nie wiem, czy to przez ten mróz, ale czuję się coraz bardziej poirytowana.
Osoby, które do niedawna uważałam za spoko coraz częściej budzą we mnie...pogardę?
Nie wiem, czy to dobre słowo.Kwestia tego, że snapchat dla większości osób, które mnie tam kiedyś dodały to taki super przyrząd do pokazywania z kim spały i jak było, ile wyćpały i jak bardzo są yolo, albo co gorsze-jednego i drugiego na zmianę.
Szczerze? Nie razi mnie to co ktoś sobie wrzuca na insta, czy fejsa.Nie chcę-nie muszę patrzeć.
Ale wysyłanie 'kota w worku' bezpośrednio do mnie z treścią "było jebane" (+zdjęcie stanika leżącego na panelach), albo "śpię dzisiaj u swojego chłopaka <3" (who fuckin' cares?!) to takie trochę...yy nope.stahp.
Najlepsze jest odbieranie snapów od par.Facet leci w luja i się tym chwali ile wlezie, po czym w tym samym momencie dziewczyna rzyga tęczą na temat swojego misiaczka.I znowu-ok, ale czemu wysyłacie to do mnie? ;_;
Jestem zbyt zgorzkniała i zbyt marudna żeby używać snapa.Najpierw fajnie mi było wysyłać jakieś popieprzone filmy z udziałem znajomych, fajnie było przez chwilę "rozmawiać" z kumpelą, albo robić wojnę w poprzerabiane selfiki, ale po tym jak zaczęłam odbierać posty opisane wyżej to zaczęło mnie to dobijać. :P