środa, 6 stycznia 2016

Oby było jutro.


Obym wstała rano dnia kolejnego i zobaczyła śnieg.
Obym miała na tyle czasu, by zrobić kilka zdjęć moim lalkom, a w sumie jednej, bo dwie leżą w rozsypce.
Obym swoje grube podeszwy butów pokryła całe białym puchem i znalazła ochotę na spacer na mrozie.

W lato tęsknimy za jesiennymi sweterkami, w jesień wpadamy w dół i marudzimy o śnieg.
Jest śnieg i co? Ej, chcę lato.A co z Wiosną?
Nie umiem cieszyć się chwilą.I teraz, dzisiaj to zmienię.
Szkoda, że o 20, jak wyjdę  z pracy nie będzie już ładnej pogody, nie będzie światła.
Dlatego czekam na jutro, bo kiedy skończę zmianę o 15 to światło będzie dobre.
Jestem na siebie zła, bo nie wstałam wcześniej ni nie wykorzystałam tego dnia do maksimum.
Co poradzę, że kiedy budzę się w rozjaśnionym pokoju łóżko wydaje się być najbezpieczniejszym miejscem.
Tymczasem biegnę do pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz