niedziela, 21 lutego 2016

My first BJD-SAPPHIRE


Moja pierwsza żywiczka jest wdzięczną modelką.
Pozwala godzinami testować na niej różne formy oświetlenia, nie grymasi o spóźniający się catering, wdzięcznie pozuje i nie marudzi, że efekty z sesji są słabe, bo fotograf się uczy obsługi sprzętu.
Poczyniłam kilka fot chcąc WRESZCIE opanować przynajmniej minimalnie tryb 100% manualny.
Dobrze, że mam lalki-prawdziwa modelka skisłaby dziesięć razy od zniecierpliwienia i fochów.
+Wybaczcie mało ambitną zabawę filtrami. Zabiorę ją na poważną sesję i przyłożę się do zdjęć. ;)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz