środa, 16 marca 2016

Schwarzkopf LIVE ULTRA BRIGHTS OR PASTEL-096 TURQUOISE TEMPTATION


Po ok. pół roku noszenia dredów przemalowałam je na czarno, bo ciężko mi było farbować je pianką, a na tonery żal mi było pieniędzy.Trochę głupota, bo przecież kolor na dredach trzyma się dłuużej-włosów nie myję codziennie.



Od kiedy odrosła mi    grzywka zaczęłam tęsknić za niebieskościami.
Dodatkowo bliska mi osoba stwierdziła, że błękity to zdecydowanie moja działka i że powinnam mieć coś pastelowego przy   twarzy.
W zasadzie kiedy zapytałam garstkę swoich facebookowych lajkowiczów o to jaki kolor wprowadzić do swojej garderoby, bo czerń sama ze sobą bywa dla mnie nudna, między innymi padło hasło "niebieski", które właściwie mocno jest mi bliskie.
Z czerwieni, która była proponowana  "wyrosłam",  a fiolet zawsze w moich oczach będzie pasował    tylko do mojej przyjaciółki Juliett.
Zaczęłam rozjaśniać grzywkę ale i-o zgrozo-końcówki dredów.
Przez ostatni miesiąc śmigałam z rudawo-chujowym kolorem na głowie, a gdy pojawiły się  moje mysio-blond odrosty...mmm...cudownie.
Do ostatecznego, trzeciego już podejścia do rozjaśniacza zebrałam się wczoraj wieczorem po zobaczeniu jak niekorzystnie wyglądam w rudawej grzywce, a poza tym...no właśnie, do sedna.
W Rossmanie obok rozjaśniaczy stała farba, która do tej pory nie była dostępna u nas, albo ja jej nigdzie nie widziałam.
Widziałam kolory: fioletowy, różowy, turkusowy i czerwony.Wiadomo, że to właśnie niebieskiego wzięłam dwa opakowania.
Cena za jedno to około 20zł.
Co mamy w środku?

-Instrukcję,
-rękawiczki ochronne,
-tubkę farby,
-dwie saszetki odżywki do ew zmieszania z farbą (do uzyskania pastelowego koloru)





Moje pierwsze wrażenia?
ZAPACH.
Farbka pachnie jak miłe perfumy, sama przyjemność ją nakładać na włosy, ale...
KONSYSTENCJA.
Produkt trudno się rozprowadza nawet na wilgotnych włosach, jest bardzo  gęsty.Myślę, że lepiej sprawdzi się po zmieszaniu z odżywką, jednak na ten moment chciałam zobaczyć jak działa samodzielnie.
Do umalowania tego co widzicie na zdjęciach użyłam 1/3 opakowania farby.Bez odżywki.
Mam jeszcze całe opakowanie, więc na pewno  gdybym chciała przetestować   produkt z odżywką czy inną maską-dam radę to zrobić.
Dwa opakowania wzięłam od razu bojąc się, że  zaraz farba zniknie ze sklepu.
Często i pianki Venity (których używałam do tej pory) kupuję hurtowo.
Niebieski to kolor, który jednak mnie nigdy nie przestanie fascynować.


PRZED i PO



(Brwi malowane markerem i brak szminki, czyli jak to jest, gdy zaśpisz do roboty)


Ogólne wrażenie?
Jestem zachwycona zapachem i kolorem.Zdecydowanie będę wracać do tej farby.
Dzisiaj testowałam ją tylko na grzywce, jednak w planach mam pomalowanie dredów-zobaczymy jak  to będzie    z przyjęciem koloru i trwałością.
Materiału o  kolorowaniu dredów     spodziewajcie się na kanale. ;)

3 komentarze:

  1. Mam pytanie, przez jaki czas trzymałaś farbę na włosach? :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak długo kolor utrzymuje się na włosach? Polecasz kupić czy raczej nie? Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz