wtorek, 12 kwietnia 2016

Half metal half Magical Girl

Ramona-sh / Sweter-H&M / Koszulka-noname / Leginsy-@ / Buty-New Look
Zdecydowanie lepiej czuję się mając na sobie wszystkie ubrania, które uwielbiam bez patrzenia na to czy do siebie pasują, niż nosząc wyszukane stylówy w których wyglądam ładnie, zgrabnie, ale są stworzone z rzeczy, których nie lubię, lub tych lubianych jest zbyt mało.
Idą egzaminy w szkole, w zasadzie kwiecień i maj są nimi wręcz usłane.
Są choleeerrrrnie ważne i bardzo mocno ich wynik wpłynie na moje życie.
Dziś właśnie zajrzałam do szkoły w celu napisania dwóch testów, jednego wynik poznałam już dziś, jak poszedł drugi dowiem się jutro. :P 
Wbrew temu co zakładałam jakieś dwa tygodnie temu jestem naładowana pozytywną energią, siłą i radością, czyli z niewyjaśnionych przyczyn zamiast w doła wjechałam na górę, choć nie tego się spodziewałam.Całe życie na hardkorze. 
Dzisiaj czekając na wynik testu stwierdziłam, że zrobię sobie dwa zdjęcia, bo w sumie-czemu nie?
Później odwiedziłam ukochany park, w którym byłam 5 lat temu z moją (wtedy jedną z dwóch) lalką Ami z Sailor Moon.Mam ją do dziś, jednak teraz do parku zawędrowała ze mną Usagi.
To przerażające jak czas leci.A ja się nie zmieniam, no poza sylwetką.
Dalej siedzę w tym, co sobie założyłam te ponad pięć lat wstecz.
Noszę co chcę, słucham czego chcę, cieszę się jak dziecko z byle czego, "bawię się" lalkami, poznaję masę ludzi, szczerze się uśmiecham i nie szufladkuję siebie.Mam zajebistych przyjaciół.
Pięć lat temu, dokładnie tego dnia w którym zostało wykonane zdjęcie, które zobaczycie na koniec podjęłam decyzję o prowadzeniu bloga o tematyce lalkowej, po raz pierwszy wzięłam swoją cyfrówkę BenQ i swoją lalkę i poszłam z tym ekwipunkiem w plener.
Do parku i do muzeum.
Pamiętam, to była wycieczka szkolna.
I po raz pierwszy przełamałam się, wyjęłam lalę przy masie ludzi i zaczęłam ustawiać ją w różnych pozach, co wiadomo, że wychodziło słabo ze względu na stres, przejmowanie się tym jaką bekę ze mnie ciśnie grupka ludzi w parku no i też przez sam fakt, że moja  Ami jest na starym ciałku typu barbiowego, gdzie nie ma możliwości fajnego pozowania.
I mając te 15-17 lat słyszałam "Olej temat!Jesteś za stara!" a dzisiaj? "Ale zajebiście, że to robisz!".

W sumie już przeszła mi faza na przejmowanie się swoim wyglądem, więc sobie śmigam w kropki, w paski, w czarodziejki i inne brokaty, bo w końcu wiosna, nie?






1 komentarz:

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz