środa, 6 lipca 2016

Plum | OOTD



Buty-Nike / Wszystko-sh

Dzisiejsza stylizacja jest zupełnie nijaka, bo na szybko.
Większość swoich ulubionych rzeczy wywiozłam nad morze, a tak poza tym to jest deszczowa pogoda i zupełnie nie w głowie mi przebieranki przed wyjściem.
Chciałam jednak szybciorem zrobić kilka fotek ze względu na włosy.
Na moje rudości nałożyłam sobie mix pianek venity.
Róż i niebieskości dały mi prześliczny fiolet.
Ja jestem zachwycona, dodatkowo zrobiłam przedziałek w innym miejscu...
Zaczynam się przyzwyczajać do posiadania rozczesanych  włosów.










5 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie wyglądasz. Pianki z venity są naprawdę spoko, sama je próbowałam i rzeczywiście sprawdzają się . Teraz zamierzam przetestować niebieską :)
    http://nazywamsiemilena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebieska trzyma się długo i spiera do pistacjowego.
      Polecam.

      Usuń
  2. Fajny kolor wyszedł, aż nie mogę uwierzyć że pianką. I czy mi się zdaje, czy reszta włosów (poza grzywką) jest oberżynowa? Jeśli tak, to wyglądają super, chociaż moim zdaniem niebieskie też bardzo Ci pasowały c: W ogóle podziwiam za te eksperymenty, ja zaliczyłam gardego faila przy farbowaniu na różowo (było nie iść do fryzjera...) i teraz tylko nudne naturalne kolory.
    stylizacja, jak na taką niby "bylejaką", podiba mi się bardzo. Strasznie lubię ubiór utrzymany w ograniczonej palecie barw.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo piankę nałożyłam na całe włosy.Przód niebieski, tył rudy.
      Oczywiście przód będzie niebieski, to chwilowy eksperyment. :)
      Poza piankami nie farbuję już włosów...szkoda ich.

      Usuń
  3. Genialny odcień fioletu na grzywce! Kilka razy farbowałam włosy tymi piankami. A outfit bardzo fajny, jak tu nie kochać SH..? :D

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz