środa, 19 października 2016

lajf apdejt czy coś tam

Znowu łapię się na tym, że robię listę 'postanowień noworocznych' dużo-dużo wcześniej, bo w maju.
A, zaraz, mamy prawie listopad.A w moim sercu nadal maj.
Nadal wszystko kwitnie, słońce przygrzewa, fale pięknie szumią, mewy latają nad głowami, a ciepły piasek masuje stopy.
Trochę jak na haju, bo gdzie mi uciekło ostatnie pół roku?!
Na czym je zgubiłam?
A, tak.
Na budzeniu się rano (czyt. o 16) obok najwspanialszego Księcia z bajki, jakiego tylko mogłam sobie wymarzyć.
Na zasypianiu nad ranem po całonocnych filmowych maratonach.
Na odkrywaniu nowych miejsc, odkrywanie głębi mojego marzenia przebywania nad morzem.
Zaszły we mnie zmiany, ogrom pozytywnych zmian.
Jednak ostatnie tygodnie dają znać o tym, że czas wybrać się do lekarza, bo wpadam w szał z byle powodu, a częściej nawet bez powodu, non stop tyję mimo trzymania diety, a o włosach i mojej batalii z trich to już nawet nie wspomnę, jako, że moje włosy na całej głowie mają maks. 4mm, gdzie miały już prawie 3cm w najkrótszym miejscu.Brawo ja, brawo philips-za stworzenie tak super działającej maszynki. ;)
Znowu mamy piątą rano, a ja nie mogę spać.Boję się wyjazdu (punkt 12:55) i że czegoś zapomnę.
Dziwne, zawsze jak stąd odjeżdżam czuję, jakbym miała nigdy tu nie wrócić.
Nigdy nie pogłaskać Bubci po głowie, nigdy nie ucałować w piegowaty nosek i nigdy nie móc spojrzeć w najpiękniejsze błękitne oczy.
Jest mi przykro.
Ale tak trzeba.
A niebawem cHlejołin z Caroline (mam nadzieję!) i paczką.
Jednak wcześniej powrót do swojego różowego pokoju, dwóch kotów, mamusi <3, na swój pulpit i do swoich spraw.
Wracając do postanowień.Nie mam zamiaru rozliczać tego roku z żadnych, ponieważ nie pamiętam jakie i czy w ogóle jakieś sobie stawiałam.
Są rzeczy do poprawy, są rzeczy z których jestem dumna i są ludzie, za których znajomość jestem wdzięczna.
Czego bym chciała DLA SIEBIE w 2017r?
Hehe, mniej przeklinać, bo to mi się skądś wzięło i przyległo jak nie wiem.
Częściej nosić sukienki i spódniczki.
Dbać o siebie! O swoje interesy i swój rozwój.
Móc głaskać i czochrać po brodzie mojego skarbka, bez obawy, że mnie pogryzie i kopnie w tyłek, bo mu się znudzę (ja=/= nuda, hehe) czy tam coś.Boże daj mu cierpliwość. :D

A mi daj zdrowie i włosy chociaż za ucho. ;)


+chcę nowy nagłówek. macie jakieś pomysły, inspiracje, widzimisię?
++ niebawem ulegnie zmianie zakładka o lalkach. stay tuned! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz