sobota, 14 stycznia 2017

Zawieszam...

Blog jest dla mnie rutyną, czymś, co nadaje rytm mojemu życiu.
Nigdy nie robiłam nic specjalnie "pod bloga", typu stylizacje czy coś, jednak zawsze przy okazji jakiegoś wyjścia pamiętałam o zrobieniu kilku zdjęć, bo przecież muszą być na bloga.
Próbuję pisać w czasie teraźniejszym, ale odruchowo wkrada się czas przeszły.
Cóż.Teraz posiadanie bloga potęguje to, czego w sobie nie lubię, zobowiązuje mnie do publikowania tego i odbiera radość.
Wszystko rozpisane mam na kartkach, całe założenie, cele, promowanie, współprace, pomysły.
Nie chce mi się zmuszać do tego wszystkiego.Nie po to zakładałam to miejsce, by musieć przybierać "profesjonalną" minę i gonić za terminami.To nie jest tego warte.
 Odchodzę.

Czy wrócę? Z pewnością tak.
Na wiosnę być może.
Głupio mi tu zostawiać suche fotografie pozbawione oprawy, smutne to, że moje własne chęci i plany pozbawiły całą ideę blogowania  sensu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz