piątek, 3 marca 2017

Nowe kosmetyki do włosów-Alpecin, Maść Końska, Syoss Salonplex, Belissa

 Zdecydowanie udana wizyta w rossmannie.Dopadłam maść końską, na która polowałam od dawna, oraz inne produkty w promocji.


 Syoss Salonplex-Nie rozumiem, dlaczego każdy producent dowala "plex" na końcu nazw produktów, tak jakby nagle produkt działał cuda jak oryginalny Olaplex.No ale dyszka za pół litra odżywki to dobra cena, więc postanowiłam przetestować.Pachnie jak wszystkie kosmetyki Syossa, których używałam, działa jak zwyczajna, średnia odżywka.
 Maść końska-Rozgrzewający, czerwony żel o intensywnym zapachu.Działa, rozgrzewa, po jedym zastosowaniu jestem w stanie powiedzieć tylko tyle. Zobaczymy jak będzie z przyrostem.
 Belissa-Tabletki, które pomogły mi kilka lat temu na porost włosów, tym razem mam nadzieję, że pomogą z poprawą cery, która ostatnio trochę się zepsuła.
Alpecin z kofeiną-Szampon kofeinowy chciał zrobić mój chłopak, ale że ten był w promocji-kupiłam.
Najwyżej porównam handmade z gotowym produktem.Dobrze oczyszcza włosy, zostawia je szorstkie, co mi się podoba, bo włosy są podatne na układanie, pachnie mocno "męsko", jak woda kolońska.Skalp mrowi, czuć chłodzenie.Zobaczymy jak będzie z działaniem na wypadanie i porost.



Zbieram się za zaktualizowanie pielęgnacji włosów jak pies do jeża, nie wiem kiedy to nastąpi.
Czeka mnie dzisiaj jeszcze masa zadań na jutro, wyjście na pocztę i trening, a gdyby nie to siedziałabym teraz z maścią końską na głowie i sprawdzała co tym razem się stanie.
Ostatnio włosy dostały trochę po dupie, bo były rozjaśniane i to dwa razy jednego wieczoru.
Niestety po latach szaleństw z farbami chemicznymi mój skalp ma dosyć i każda aplikacja rozjaśniacza lub farby powoduje reakcję alergiczną.
Gdyby Indygo Khadi dawało bardziej granatowy połysk odstawiłabym pianki i tonery w kąt.
Niestety, nie umiem się przestawić na czarne włosy, bo moje blond odrosty bardzo brzydko z czernią wyglądają, a rosną jak szalone.Brązów nie cierpię, kocham za to rude.
Widzicie mnie w rudych?
Obawiam się, że nie będzie mi ten kolor pasował do stylu.
Macie jakieś sprawdzone odcienie?Metody farbowania?Inspiracje?
Waham się.Ale po raz setny staram się zapuścić czuprynę i kruszy się ona przez mus rozjaśniania włosów pod niebieski.Naturalnie mam loki, więc to też nie ułatwia.
Liczę na was! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz