sobota, 4 marca 2017

Wady i zalety noszenia krótkich włosów (moje doświadczenia)



Z A L E T Y 

Nie musisz rozczesywać kołtunów!
Pamiętam jak w gimnazjum nosiłam włosy do pasa.
Codzienne rozczesywanie loków, o których pielęgnacji nie wiedziałam nic zajmowało godziny i przyprawiało o ból głowy.
Dosłownie i w przenośni.
Z krótką czuprynką nie ma tego problemu!

Każdy chce Cię czochrać i miziać!
Zawsze po wyjściu od fryzjera każdy znajomy zamiast "hej, jak leci?" zaczepia mnie słowami "ej, mogę dotknąć Twoich włosów?"
Kiedy idę do klubu co 3 dziewczyna pyta o to samo, a ja czuję się jak mały puszysty kotek.
Kto nie lubi być głaskany? ;)

Mogę eksperymentować!
Włosy odrastają baaardzo szybko, także zmiana koloru, rozjaśnianie, pastele-to wszystko czeka na Ciebie!
Jeśli się zniszczą nie panikuj! Za 3 tygodnie idziesz je podciąć, więc 1/3 włosów to zdrowe odrosty, a spalonych kosmyków pozbędziesz się w ciągu max 2 miesięcy. (Sprawdzone!)

Są stylowe jak diabli!
Świeżo ścięte włosy układają się bajecznie, dodaj do tego możliwość szaleństwa z kolorem bez utraty jakości...Bomba!
Wyglądasz świeżo, odważnie, a jak dodasz opaskę to i uroczo!
Dodatkowo mając krótkie włosy bardziej skupiasz się na makijażu, czy ubiorze.
Lubisz wyglądać jak magiczna dziewczynka? Bo ja uwielbiam.

Czuję się piękna!
Pamiętam dni w których zakrywałam twarz włosami w kłopotliwych sytuacjach.
Każdy komplement tyczył się długości włosów.
Kiedy je ścięłam ludzie zaczęli zwracać uwagę na moją twarz, oraz inne atuty.
Ja poczułam się "odsłonięta", odważna, pewna siebie i piękna.
+ Chodząc częściej do fryzjera poprawiasz sobie humor, czujesz się bardziej zadbana.
Kto nie lubi wizyt u fryzjera, czy kosmetyczki?

W A D Y 

Zapuszczanie...
Okres przejściowy między bobem, a pixie jest okropny.
Zawsze siada mi to na samoocenę, czuję się zaniedbana, niechlujna, bura, nijaka.
Z tyłu włosy są dłuższe, z przodu krótsze, rosną spodnie warstwy włosów, wszystko wygląda jak krzywo postrzępione nożyczkami, w dodatku odrosty...no i fryzura traci swój czar, objętość, a jeśli Twoje włosy rosną wolno-przygotuj się na rok udręki.Albo noszenia czapki.

Dogadywanie...
"Ooo ścięłaś włosy...szkoda", "myślałam, że wreszcie zapuścisz", "nie wyglądasz jak kobieta", "no fajnie, ale w długich lepiej..." i tak dalej i tak dalej.
Znasz to?Każdy ma milion porad tyczących się Twojego wizerunku.
Dodaj do tego okres przejściowy w zapuszczaniu i dołek murowany.

"Bad hair day"...
Kiedy nie jesteś fanką posiadania szczotki na głowie, chcesz ją jakoś uładzić, przyklepać, a włosy wciąż odstają w każdą stronę...
Lubię misz-masz na głowie, jednak nie zawsze jest on wskazany.
Czasem chcę mieć ładną, elegancką fryzurkę.
Ale włosy nie chcą.
Ech.
;)


Ode mnie to wszystko na dzisiaj, mam nadzieję, że trochę pomogłam chociaż jednej osobie planującej pixie cut. ;)



3 komentarze:

  1. Pomogłaś i to bardzo :)
    Właśnie się zastanawiałam jak to jest mieć takie włosy,
    mimo to z nich nie zrezygnuje!
    Pozdrawiam^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja, ja nie lubię być głaskana! Znaczy nie lubię gdy ludzie nawet nie zaczekają na moje "możesz dotknąć" tylko od razu się pchają z łapami do moich w sumie nie takich specjalnych loków (mogę sobie tylko wyobrazić co przechodzą osoby z "natural hair").

    Sama pixie cut nie planuję, ale może będę do takowego zmuszona jeśli dredy ciachnę (jak je w końcu zrobię). Teraz nie brzmi to tak strasznie :'D

    OdpowiedzUsuń
  3. coś w tym jest :-) Ja od zarania dziejów noszę długie włosy... Kiedyś miałam bardzo gęste, ale na studiach, ze stresu straciłam ich całe tony... :-( Niestety... I teraz raczej już tak zostanie - będą długie i zaczesane w koński ogon. Cóż, są rzadkie, a z krótkimi wyglądałabym ... łyso? :D

    OdpowiedzUsuń

***Dziękuję za odwiedziny,mam nadzieję,że jeszcze tu zajrzysz! ;)
Chcesz,abym napisała post o czymś,co Cie interesuje-daj znać!***

Weryfikacja obrazkowa wyłączona.
Komentujesz=motywujesz