środa, 30 grudnia 2015

"Podsumowanie" roku 2015.

W poprzednich latach podsumowanie sprowadzało się do opisania statystyk, lub imprez.
W tym roku oczywiście mogę napisać kolejne "podsumowanie", gdzie streszczę do czego doszłam, co kupiłam, gdzie byłam i tak dalej, ale nie chcę.
Dzisiaj, 31 dnia Grudnia roku 2015  zamiast słowem "podsumowanie", zdarzenia minionych dwunastu miesięcy chciałabym określić hasłem "podziękowanie".

poniedziałek, 28 grudnia 2015

FAIRYLAND MINIFEE RIN Michiru aka Belzebubcio



Założyłam (no dobra, mój facet się z tym bawił) kopytka mojej nowej BJD.
Na dniach mam zamiar sprawdzić czy i czym różni się od innych mnf, aby zweryfikować jej "legitność".
Dzisiaj zostawiam Was z moim pierwszym unboxingiem, który nagrałam na życzenie mojego chłopaka i kilkoma zdjęciami mojej kopytnej śliczości.
Zdjęcia telefonowe, wybaczcie, jednak moja Xperia nie ma co się równać z Nikonem.

niedziela, 27 grudnia 2015

triple trouble

Jak tam spaślaki po świętach? :)
Mi udało się zrzucić trzy kilogramy, także całkiem spoko jak na ilość świątecznego jedzenia!
Postaram się dzisiaj napisać kilka słów o prezentach, jakie dostałam pod choinkę, tymczasem dobranoc. ;)

środa, 23 grudnia 2015

WESOŁYCH ŚWIĄT, KOTY!



Kochaaaniii wesołych ŚWIĄT <3  Zostawiam Was ze zdjęciami z tego roku jak i z kilkoma z zeszłego.Na ten moment czekam, aż załaduje się na yt mój pierwszy unboxing, który został nagrany specjalnie dla TŻ, który to pozwolił mi wcześniej odpakować prezent pod warunkiem nagrania swojej reakcji. Dorzucę pod spodem focię mojego prezentu- Minifee Rin, której na imię Michiru.
Teraz ma ona niebieskie oczy, więc wszystko ładnie pasuje, szukam też jakichś zgrabnych ciuszków dla niej, a tymczasowo siedzi koło mnie jedynie w bieliźnie-muszę się nią nacieszyć, póki jest saute.
Po świętach wyślę ją i Usagi na makijaż, ciekawe co będzie z Michiru-jest w kolorze białym, więc ciężko do niej coś dopasować...ale tak chciałam. :D Jeszcze raz wesołych!!!

XMAS LIGHTS

Fot. Rafał Błoch.

ootd

Jedyny minus posiadania kota i noszenia czarnych ciuchów to sierść, która lubi na nich "sama" siadać.
Albo inaczej-Kotu marznie tyłek i raczy spać w Twojej szafie cały dzień i tadaaaaaaaaam, na zdjęciu się łapiesz, że coś nie jest okej.
Bo w świecie rzeczywistym nawet nie zwracasz uwagi.
Całe życie z kotami.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

OOTD video

Wzięłam się ostatnio za odgrzebywanie staroci, które powstały między robieniem zdjęć.
Lubię takie minutowe filmiki, zawsze to jakaś pamiątka.
Patrząc na zdjęcia jestem w stanie sobie przypomnieć co robiłam danego dnia, jak się czułam, ale nie pamiętam, bo nie mam jak tego zobaczyć na przykład jak zachowywały się moje dredy przy poruszaniu.Jak były świeżo dokręcone.
Coraz bardziej chce mi się nagrywać spontaniczne vlogi.
Niby mam tego trochę, jednak wszystko siedzi na dysku nie ruszone.
Skoro czerpię taką radość z przeglądania swoich starych postów, może faktycznie forma video jest spoko i do ogarnięcia?
Zrobić coś tak ot, bez wytłumaczenia, dla siebie, dla własnej radochy?
Muszę nad tym pomyśleć, a tak na teraz zostawiam Was z krótkim czymś, że niby ootd.
Jeśli chcesz zobaczyć więcej i w jakiś sposób zmotywować mnie do przełamania i zarzucenia vlogiem-subskrybuj kanał.
 MIŁEGO DNIA ;*

sobota, 19 grudnia 2015

Nowy kolor włosów! Dlaczego czerń? / New hair colour! Why black?


Jak już ostatnio pisałam: mam dość wszystkich odcieni fioletów, zieleni i rudości na mojej głowie.
Zdecydowałam się na zrobienie jednego koloru.
Brązów nie lubię,  rudości nie pasują mi do niczego, w blondzie podobno mi najlepiej-ale dojść do blondu z pół czarnych włosów przy dredach to jest misja nie do zrobienia.Plus moja grzywka przez ostatnie eksperymenty straciła na objętości, niby była, ale jej nie było.
Żeby uniknąć rozjaśniania, a później poprawiania całości co mycie tonerem-postawiłam na jedyny sensowny kolor w tej sytuacji, oraz jedyny słuszny (jeśli o ciuchy chodzi), czyli czerń.

piątek, 18 grudnia 2015

ANOTHER LAZY GOTH OOTD


Doszłam do takiego momentu w życiu, że moje marudzenie zaczęło dobijać najbardziej mnie samą.
Nie czekając na 'nowy rok, nową mnie, nowe postanowienia, nowe życie' ruszyłam tyłek już wcześniej, bo w listopadzie.A to i tak zbyt późno.Lepiej późno niż wcale.
Ciężko mi jest dostosować się do diety ze względu na typowy plan mojego dnia, jednak znajduję czas na ćwiczenia, co mnie cieszy.Nie dosyć, że cała zła energia jest w tej chwili wywalana razem z potem, to jeszcze zakwasy  następnego dnia dają mega satysfakcję.
To samo w kwestii zmian w garderobie.OUT każdy nienoszony, za ciasny, czy zwyczajnie słaby ciuch.Zostało to, co lubię, lub to, co jeszcze da się przerobić i polubić.
Zrobiłam sobie listę rzeczy które muszą znaleźć się w mojej szafie po nowym roku.

środa, 16 grudnia 2015

Chyba jestem uzależniona...

...od kupowania kosmetyków do włosów...
Zrobiłam dredy z wielu powodów, jednym z nich było "hoo, jak będę miała baty, to nie będę mogła używać masek, odżywek i jakichś super-duper szamponów, czyli w sumie zaoszczędzę!"
Ta.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Wartość czasu.

Kiedy tracisz przyjaciela czas przestaje mieć dotychczasowe znaczenie.
Ja zaczęłam liczyć każdą jedną godzinę i bardzo mi żal tego w jaki sposób liczę je w pracy, czekając na jej koniec.
Jest mi przykro z powodu zbliżającego się sylwestra.
Wejść w nowy rok bez kogoś, kto powinien być blisko.
Ciężko mi zaufać, przywiązać się.Wiele osób z łatwością jestem i byłam w stanie od siebie odsunąć bez mrugnięcia okiem pomimo godzin razem spędzonych.
Jak trafi kosa na kamień i pojawi się ktoś, kto zapisuje się w moim życiorysie można powiedzieć, że z automatu-nie umiem pogodzić się ze stratą.
Wiecie, to coś jak utrata części siebie, części niezbędnego elementu.
Nie umiesz spędzić dnia bez wysłania wiadomości do tej osoby, nie umiesz nie pochwalić się sukcesem i nie podzielić się porażkami.Nie umiesz, bo od tego jest przyjaciel, aby z Nim być cokolwiek by nie było.
Nie radzę sobie z tym faktem, że gdy coś się wydarzy-nie mogę się tym z Tobą podzielić.
Wczoraj, równe osiem miesięcy od Twojego odejścia znowu nasze ostatnie prace zostały chwalone.
Co chwilę ktoś o nie pyta.Ktoś się interesuje.Przypomina mi.
Tak samo, gdy siedzimy ze starym składem i spędzamy fajnie czas.Nie da się ominąć tematu.
Każdy tęskni.
Tylko że mnie to przerasta.
Najgorszemu wrogowi nie życzę straty bliskiej osoby, jednak każdemu życzę, aby cenił każdą jedną, choćby najbardziej dołującą chwilę.
Czas jest bezcenny.
Nie chcę nowego roku, bo nie dociera wciąż do mnie, że Cię w nim nie będzie.


Będziesz.

czwartek, 10 grudnia 2015

10.12.2008

Miłość moja kocia, 'syn' mój jedyny kończy dzisiaj siedem lat.
Stare kocisko! :> Każdego dnia tak samo wspaniałe.
Pamiętam ten dzień, kiedy znalazł się u mnie.

środa, 9 grudnia 2015

endorfiny

Metoda inwersji przyniosła skutek.Centymetr odrostu w tydzień.
Właściwie nie zależało mi na efekcie, bardziej na przekonaniu, czy metoda się u mnie sprawdzi.
Ale, co tam.

niedziela, 6 grudnia 2015

Mimi-Mikołaj, czyli najlepsza Mikołajkowa niespodzianka ever.

Zdaje mi się,  że ta sukienka pochodzi z restyle.pl, ale nie jestem pewna.Dostałam ją od swojego TŻ.
Musiałam zrobić kilka zdjęć, choć one i tak nie oddają jej uroku!!!

MIKOŁAJKI 2015

Kochani czytelnicy!
Życzę każdemu z Was cudownego odliczania czasu do Gwiazdki, śnieżnych świąt, czasu spędzonego z rodziną i udanej pasterki. ;) ;*

czwartek, 3 grudnia 2015

środa, 2 grudnia 2015

2 YEARS

Mimi ;*

YOUTUBE DREADLOCKS JOURNEY #1

Masz dużo do nauki, sprzątania i za godzinę wychodzisz do pracy?
Aha, jeszcze miałaś iść na pocztę.
Hmm, co robisz pierwsze?
Łapiesz się za Nikona i machasz przed nim łbem.
Genius!
Brawo, Molly.A teraz leć do roboty, bo hajs Ci się grubo nie zgadza ostatnio.

+Ogłaszam, że dla łasych na bekę i heheszki z czyjejś mordy niedługo pojawi się film, na którym usiłuję śpiewać (czyli raczej stękam i wyję) piosenkę na temat najwspanialszego stworzenia na świecie, (no, zaraz po kotach!) także zapraszam do obserwowania.Sama nie wierzę w to jak brzydko wyglądam, więc będzie dobry temat dla anonimków.Pozdrawiam!